ul. Paderewskiego 10/12,   10-314 Olsztyn,   tel. 089 526-79-91,   e-mail: sekretariat@zseh.pl

   

Google

www.zseh.pl
w Internecie
 

Data ostatniej aktualizacji:
2011-03-18

 

  Start

  Informacje

 Rekrutacja

   Szkoły

 Program

   Kadra

  Matura

 „Sanna, sanna, sanna, pada biały śnieg”
… czyli wolontariacki kulig.

Szkolne Koło Wolontariusza „Pomocna dłoń” w bieżącym roku szkolnym podobnie jak  co roku zorganizowało kilka akcji charytatywnych na terenie szkoły polegających na sprzedaży bożonarodzeniowych ozdób świątecznych wykonanych przez uczniów pod opieką Pani Izabeli Radek-Beczak oraz upominków walentynkowych. W sumie zebrano ok. 150 zł., które przeznaczono na zorganizowanie kuligu dla dzieci ze szkół podstawowych nr 1 i 9 .

I oto już za nami  kulig w gościnnej stadninie Pana Janusza Kojrysa , który odbył się 18 lutego  2006 r. W wydarzeniu tym uczestniczyło 20 dzieci z w. w. szkół pod opieką nauczycielek :B.Daukszewicz i I. Radek-Beczak oraz wolontariuszek z klasy II TEA : Kopery Patrycji, Rykowskiej Iwony i Sadłowskiej Marceliny.

Przygoda z kuligiem zaczęła się już od progu naszej szkoły, która była miejscem spotkania z dziećmi biorącymi udział w sannie. W oczekiwaniu na „śpiochów” i aby nie marznąć przed szkołą  uczennice i opiekunki zaprosiły dzieci do szkolnej biblioteki.

Aby wczuć się w nastrój przygody dzieci rysowały swoje wyobrażenie dotyczące kuligu.

Gdy dotarły już wszystkie zaproszone dzieci całą grupą udaliśmy się na przystanek autobusu, który zawiózł nieco hałaśliwą ale wesołą gromadkę na końcowy przystanek aż do Redykajn.

Po wyjściu z autobusu chwilę musieliśmy poczekać na konny orszak złożony z dwóch dużych sań, do których przyczepiono 20 małych sanek. Korowód ten zamykało kilka „Amazonek” na koniach ubranych w ludowe warmińskie stroje. Z chwilą, gdy wszyscy zajęli miejsca na sankach, orszak ruszył i zaczęła się właściwa sanna. Objechaliśmy teren wokół gospodarstwa Pana J. Kojrysa. Po drodze zdarzyło się, że kilkoro dzieci „zgubiło” sanki. Ale ze śmiechem i po krótkotrwałej gonitwie sprawnie dosiadano ich i jechano dalej. Tak niepostrzeżenie dotarliśmy na podwórko gospodarstwa. Gdy wszyscy już zsiedli z sanek zaproszono nas do dużej stodoły, w której stały stoły, ławy i specjalne palenisko, na którym upiec można było kiełbaski. Na dzieci czekała także gorąca herbata w termosach. Rywalami dzieci do jedzenia kiełbasek i chleba były kozy i owce swobodnie chodzące po podwórku. Gdy upatrzyły sobie ofiarę to tak ją otoczyły ,że musiała się wykupić poczęstunkiem, a i to nie gwarantowało uwolnienia, gdyż wiadomo „apetyt rośnie w miarę jedzenia”. Po posiłku co odważniejsi mogli spróbować jazdy w siodle pod czujnym okiem wolontariuszek, opiekunek i Amazonek ze stajni Pana J. Kojrysa.

W trakcie kuligu był też element edukacyjny. Jedna z dziewcząt powożących saniami oprowadziła nas po całym gospodarstwie opowiadając o jego czworonożnych i rogatych mieszkańcach. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się stajnie i ich mieszkańcy- konie. Pytano się o ich imiona, ich charakter, czy są spokojne, czy narowiste, co lubią jeść, od jakiego wieku są ujeżdżane i wiele, wiele innych pytań.

Niestety, jak to mówią „czas szybko mija, i to co dobre szybko się kończy” tak dobiegł końca nasz kulig. Po prawie dwóch godzinach zdrowej i wesołej zabawy pora była wsiadać na sanie i sanki, które odwiozły nas do autobusu. Dzieci dotarły pod szkołę z opiekunkami Szkolnego Koła Wolontariusza i już samodzielnie rozeszły się do domów.

Już teraz planujemy taki kulig w następna zimę i z niecierpliwością odliczamy doń czas.

 Opracowały: B. Daukszewicz i I.Radek-Beczak.

 

 

Projekt i wykonanie: Zdzisław Niewiadomski

 Copyright: Zespół Szkół Ekonomiczno-Handlowych w Olsztynie

Olsztyn, 2005