ul. Paderewskiego 10/12,   10-314 Olsztyn,   tel. 089 526-79-91,   e-mail: sekretariat@zseh.pl

   

Google

www.zseh.pl
w Internecie
 

Data ostatniej aktualizacji:
2011-03-18

 

  Start

  Informacje

 Rekrutacja

   Szkoły

 Program

   Kadra

  Matura

Szkolne spotkania z etnografią:
Obrzędy Dnia Wszystkich Świętych, czyli Halloween po polsku

2 listopada 2009 r., czyli w Dzień Zaduszny, po raz kolejny społeczność naszej szkoły miała przyjemność gościć Panią Elżbietę Kaczmarek, etnograf w Muzeum Warmii i Mazur, która przybliżyła naszej młodzieży dawne tradycje i obrzędy naszego regionu związane z Dniem Wszystkich Świętych. W spotkaniu uczestniczyły następujące klasy wraz z nauczycielami: I B, II LPS, IV TEB oraz IV TL.

Zaproszony gość ciekawie opowiadał o różnorodnych formach przekazywania pamięci o tych, którzy odeszli. Dowiedzieliśmy się m.in., że były pewne różnice w obchodzeniu tychże świąt na Warmii i na Mazurach. Jedna z nich związana była z datą. Otóż Warmiacy jako katolicy obchodzili uroczystość 1 listopada, a protestanccy Mazurzy w ostatnią niedzielę listopada. W obu regionach ten czas był jednym z trzech dni w roku, obok Wigilii Bożego Narodzenia i Wielkanocy, kiedy dusze zmarłych zjawiały się na ziemi. Na te odwiedziny należało być przygotowanym.

Zarówno Warmiacy, jak i Mazurzy sprzątali i dekorowali groby. Dla naszych terenów charakterystyczne było układanie wzorków z białych kuleczek śnieguliczki, która w tym czasie owocuje. Kładziono też po kromce chleba na wszystkich mogiłach, by pojednać się ze zmarłymi. A w domach przygotowywano poczęstunek i ławkę przy piecu, posypaną piaskiem – chodziło o to, by po śladach poznać, czyja dusza odwiedziła rodzinę.

Dawniej ludzie, nie tylko na Warmii i Mazurach, ale i w całej Polsce mieli inny stosunek do śmierci. Traktowali ją bardziej naturalnie. Gdy umierał ktoś bliski, była to wielka tragedia, ale rozumieli, że w życiu dzieje się jak w przyrodzie – jest czas narodzin i czas umierania. Do dzisiaj mówi się przecież o jesieni życia. Na Warmii i Mazurach wierzono, że jak ktoś był wielkim grzesznikiem, to po śmierci pokutował na ziemi wcielony w czarnego psa czy kota. Częściej jednak zdarzały się opowieści o zmarłych, którzy wracają, by ostrzec żyjących przed niebezpieczeństwem albo wręcz ich przed nim obronić, czy historie o zmarłej przy porodzie matce przychodzącej karmić swoje nowo narodzone dziecko.

W tych dniach, w naszym regionie, przyrządzano potrawy, które miały czarny lub ciemny kolor. Jedzono kaszankę, czerninę, kaszę gryczaną. Pieczono chleb z mąki gryczanej i małe bułeczki, przeznaczone dla biedaków. Gdy gospodarze szli do kościoła, częstowali nimi ubogich.

Z Dniem Wszystkich Świętych łączyło się wiele przesądów, m.in. ten dotyczący wody, której nie wolno było wylewać za próg, gdyż w ten sposób można było oblać ducha. Jak już ktoś koniecznie musiał to zrobić, to powinien wcześniej ostrzec, by zjawy zdążyły umknąć. Ponadto nie wieszano bielizny na sznurze, bo duch mógłby się na nim powiesić.

Dowiedzieliśmy się również, że dawniej, tzn. od XVIII do początków XX wieku na grobach Warmii i Mazur stawiano nie krzyż, ale słup w formie kolumny, na nim umieszczano ozdobną, rzeźbioną i malowaną tabliczkę z nazwiskiem zmarłego, dopiero nad nią był krzyż. Takich nagrobków już się teraz nie spotyka. Ale w zbiorach Muzeum Warmii i Mazur znajduje się jedna taka tabliczka datowana na 1905 rok.

Oprawę artystyczną spotkania stanowił krótki montaż poetycki w wykonaniu uczennic: Kamili Szymaniak z kl. II TH i Alicji Kamińskiej z kl. IV TEB oraz kabaretu szkolnego prowadzonego przez p. Grażynę Kunicką-Traczyk. Montaż poetycki, scenografię i wystrój sali przygotowała p. B.Daukszewicz.

 

 

Projekt i wykonanie: Zdzisław Niewiadomski

 Copyright: Zespół Szkół Ekonomiczno-Handlowych w Olsztynie

Olsztyn, 2005